|
|
Wycieczki za miasto, spacery po lesie to sposób na spędzenie wolnego
czasu, który nam odpowiada. Na jednym ze spacerów narodził się pomysł, a może kupimy psa? Najczęściej bywa tak, jak się coś postanowi to potem się to realizuje.
I tak w 1995 roku zamieszkał z nami Krecik.
|
 |
 |
Mamy to szczęście, że większość naszych znajomych ma psy. Mały jamnik
nie przeszkadzał na urodzinach, przyjęciach i wyjazdach. Towarzyszył nam wszędzie.
U Zosi i Wojtka miał własną poduszkę na kanapie! Piłeczkę też. A u Małgosi
i Ewarysta spał na ukochanym kocyku Buliego. |
| To właśnie u nich Krzysztof przeglądając książkę Davida Taylor'a
postukał palcem w stronę 27 i powiedział TYLKO TEN! Jak się domyślacie był
TEN. W 1997 pojawił się RADAR (imię wymyślone wcześniej na cześć sterczącego
ogona) czyli FANTOMAS Beta Plus. Na wycieczki za miasto, do znajomych jeździliśmy teraz z dwoma. |
 |
 |
Przyszedł czas na wystawy. Radar ze
stoickim spokojem podchodził do występów
na ringu. Po trzech miesiącach, czyli trzech wystawach był Młodzieżowym Championem Polski. |
| Kolejny szalony pomysł
zaświtał nam w głowie po wizycie w leśniczówce u
znajomych. Może kupimy chałupę na wsi? Psy (tak psy!) będą miały wybieg
(bo mieszkaliśmy w kawalerce) a my, tak przy okazji ogródek i trochę trawnika do koszenia. |
|
 |
Wyjazdy na wystawy odeszły w zapomnienie. Krecik i Radar mieli swój teren,
teraz oni przyjmowali gości. |
Nadszedł czas stabilizacji i spokoju, który został wstrząśnięty w
2002r., zmieniliśmy mieszkanie i ...
W wielką sobotę pojechaliśmy do Torunia. Z miasta astronoma wróciliśmy nie z piernikami, ale z Refusiem - Lulusiem - HARLEY DWA GANGI.
Zaczęło się! Refuś okazał się TYPOWYM przedstawicielem rasy, ze wszystkimi + i - oraz szalonymi pomysłami. |
 |
|

|
Jeździliśmy na wycieczki za miasto z trójką. Panie w Lednogórze (to
skansen pod Poznaniem) serdecznie witały kolejnego czterołapego zwiedzającego,
a u nas na wsi wszyscy wiedzieli, że Poznaniacy mają już trzy psy.
Nasi znajomi przestali pukać się w czoło, doszli do jedynego słusznego
wniosku: "nie ma już dla was ratunku". Tydzień przed Wielkanocą w
2003r. ponownie pojechaliśmy do Torunia. Efekt wyjazdu nawet dla niedowiarków był do przewidzenia.
Apsik (ICE CREAM ENGLISH MATRICARIA) biało - złota kluska został przyjęty do
chorągwi i też pojechał do Lednogóry pokazać się miłym paniom. |
Pani Basia Meyer,
zachęcała nas do wystawiania
Apsika. Od Nowej Rudy
6.12.2003 do Nowej Rudy 4.12.2004 Apsik został Młodzieżowym Championem
Polski, Młodzieżowym Zwycięzcą Klubu, Championem Polski.
Między wystawami i odpoczynkiem na wsi wytropił w Jarach (2.10.2004)
certyfikat psa użytkowego. |
 |
 |
Taki sam certyfikat wytropiła nasza Ambinka
(HOT AMBA ENGLISH MATRICARIA) w
Manowie 20.05.2006r.
A skąd Amba? Przecież była kolejna Wielkanoc, a my znów pojechaliśmy (teraz
już) do Basi do Torunia... |
|